Walor kolorów cz.1

Malując obrazy często wyrabiamy swoje ulubione kolory, których mieszanie i nanoszenie na płótno malarskie przynosi nam najwięcej frajdy staramy się dawać żywy obraz mogący się podobać odbiorcą kontrastować, wprowadzać radość posiadamy swój oryginalny walor malarski. Czy jednak wszyscy, otóż okazuje się że częstą przypadłością osób malujących obrazy jest utrata waloru koloru, prace zaczynają być szare, jednolitość zaczyna być dość mocno zauważalna, popadamy w końcu zakłopotanie, a co gorsza w artystyczną depresję. Obrazy ręczne malowane bez waloru nie oznaczają jednak poważne załamanie, warto dowiedzieć się więcej, czym jest walor, jak go rozumieć i odnaleźć na nowo! Zwracając się w stronę akademickich regułek walor kolorów totalnych jest przeciwstawieniem minimum dwóch tonów, nie ma on jednej stałości, lecz zmienia się kontrastując do występujących tonów sąsiednich. Walor kontrastu musi być naturalny, nie można tu rozkroić zestawy farb wyciągając przeciwstawne kolory, a użyć naturalnych kontrastów natury, do których piękna przyzwyczajone jest oko ludzkie. Warto wiedzieć, że siła waloru tonalnego zależna jest od palety barw przedmiotu i ich oświetlenia tu składowymi częściami będą ciężar koloru i lekkość, ulotność kolorów ich teoria kompozycję z uporządkowaniem i tonacją względem cienia. Dobierając odpowiednie pędzle szykując się do naniesienia pierwszych ilości farby na płótno malarskie jak mamy znaleźć nasz walor?