Archiwa tagu: krosno

Płócienne Bloki

Malowanie akwarelami nie zawsze musi odbywać się na płótnie naciągniętym na krosna, w chwili, gdy pragniemy korzystać z uroku akwareli w sposób hobbystyczny czy nie zamierzamy sprzedawać ani wstawać do galerii obrazów idealnym rozwiązaniem stają się płócienne bloki!
Bloki płócienne do farb akrylowych to nie preparowany papier, choć taki w internetowych sklepach dla plastyków występuje jest przeznaczony do farb olejnych, a specjalnie przygotowane płótno zagruntowane w postaci wyrywanych z arkusza kartek do akwareli. Bloki płócienne idealne sprawdzą się gdy do prac wykorzystujemy również i pastele. Malowanie na takich płóciennych kartkach, aby nie sprawiło poważniejszego problemu wymaga sztywnego osadzenia. Przyjemnie maluje się na takim podłoży przypinając kartę klipsami do płyty pilśniowej, przyklejając je klejem do twardej tektury innym zastosowaniem jest deska kreślarska, w której suwaki mogą przytrzymać nasze pojedyncze płótno. Kartka płótna zagruntowanego nadaje się do późniejszego naciągnięcia na krosno, jeśli zajdzie taka potrzeba, choć w ty przepadku nie można stosować twardego podłoża stałego. Jeśli chcemy w przyszłości oprawić nasze dzieło warto blok przymocować ja do powierz np.: taśmą dwustronną pozwoli to w szybki sposób, kiedy zajdzie potrzeba oderwać od tektury i naszykować dzieło pod krosno. W chwali obecnej sklep dla plastyków zaoferuje bloki płócienne taniej niż podobrazia, dzięki czemu na nasze ulubione hobby nie musimy wydawać już kroci, malować spokojnie w domowym zaciszu, a kiedy przyjdzie czas przygotować profesjonalne krosno i wejść na salony!

Blejtramy domowej roboty? Cz.1

Sklepy plastyczne w swoim asortymencie na pierwsze półki wysuwają nam blejtramy różnych wielkości i tworzywa, czasem nie zawsze drzewa dębowego czy sosnowego, warto wiedzieć, że nie jest to tylko domena domu handlowego, a mając trochę sił i chęci możemy samy stworzyć sobie nasz osobisty blejtram.
Skupmy się na najprostszym sposobie obejmującym listwy i gwoździki. Potrzebne będą: listwa 4×5 cm przecięta wzdłuż na skos (tak żeby powstały dwie o przekroju trapezowym z bokami ok 2,5 i 1,5 cm żeby po nabiciu nie kleił sie do nich materiał (płótno/surówka). Teraz należy zbić trójkątami na rogach o przyprostokątnych ok 15 – 20cm zależnie od formatu, teraz pozostaje ciecie wzdłuż pod katem prostym lub listwy 2×5 cm z doklejonymi na krawędziach ok 3mm listewkami znów żeby zrobić dystans dla materiału + oczywiście wspominane trójkąty. Sklep plastyczny niekiedy posiada w swoim asortymencie składowe blejtramu, jednakże możemy sami zrobić trójkąty np. z kwadratów z płyty MDF kupionej w sklepie budowlanym. Ale to nie koniec zaczyna nam wychodzić nasz pierwszy blejtram, czy będzie on tyle kosztował, co wersja sklepowa, czy sklep dla plastyków zaoferuje nam coś ciekawszego?

 

Kołki w blejtramach

W chwili, gdy szczęśliwi wyniesiemy ze sklepowej półki nowy blejtram po otwarciu kartonika oprócz drewnianej ramy znajdziemy dołączone do niego kołeczki. Często zastanawiamy się, do czego służą, często ich nie wykorzystujemy przy naciąganiu płótna malarskiego, warto jednak wiedzieć, że tych małe drewienka są w stanie uratować nasze płótno malarskie!
Drewniane kołki dołączone do blejtramu służą do zapobiegania zwichrowania się płótna malarskiego naciągniętego już na ramę. W chwili, gdy nakładamy farby, wykorzystujemy szpachlę bądź różnego rodzaju profesjonalne pędzle cały czas pewną siła oddziałowujemy na materiał, nawet jeśli jego naciągnięcie udało nam się perfekcyjnie nie ma pewności, że po wyschnięciu i utwardzeniu farby oraz po przejściu naszych zabiegów płótno będzie nienaruszone. Dołączone kołki działają również jako kliny zapobiegając wygięciu czy przesunięciu krosna malarskiego. Kliny wbija się delikatnie młoteczkiem z tyłu zakupionej ramy ustawiając je poprzecznie do siebie. Kołki naginają krosno, tworząc wybrzuszenie na rancie blejtu, co naciąga płotno malarskie utrzymując jego idealną powierzchnię. Nie warto rezygnować z klinów dzięki im wykorzystaniu wilgoć transport oraz uszkodzenia mechaniczne mniej wpłyną na naszą zakończoną pracę.
 

Fałdy płótna na krośnie

Entuzjastyczne podejście o otrzymanej przesyłki, ładnie zapakowane krosna i zwoje płótna malarskiego oznaczają, że jesteśmy już zaopatrzeni na kolejni miesiąc pracy farbami! Kolejny poranek przynosi nam jeszcze większy zapał, aż nagle spotykamy się z pewnym problemem nasze płótno malarskie w rogach krosna uległo pofałdowaniu!
Sztuka naciągania płótna, mimo, że wiele razy uczona i powtarzana tak naprawdę jest inna w chwili, gdy otrzymujemy coraz to nowe krosna! Trzeba pamiętać, że tanie drewno kupione okazyjnie nie zawsze jest idealnie proste, źle składowane zwilgotniałe czy nieodpowiednio transportowane czasem ulega wypaczeniu! W chwili, gdy zastanie nas efekt fałdowanych rogów zamiast znów ściągać płótno malarskie i naciągać na ramę warto sięgnąć do zestawu dostarczonego z krosnem i poszukać dołączonych do niego tzw. trójkącików. Są to nic innego jak kliny, należy je wbić w miejscach pofałdowania, niektórzy dodatkowo moczą jeszcze płótno malarskie wodą by było bardziej podatne na skontrowanie. Niektórzy by usunąć nierówności powierzchni stosują niekiedy żelatynę, jednak w przypadku wypaczenia krosna ten środek na dłuższą metę jest nieskuteczny. Jeśli klinowanie nie może czeka nas zerwanie płótna i ponowne naciąganie. Warto pamiętać, że dobrze naciągnięte płótno to nie tylko idealny obszar dla pędzli, ale również przyszłość naszego obrazu.

Sztuka konstrukcji krosna i wyboru podobrazia cz.2 ost.

Wykonanie krosna nie tylko wymaga dużych umiejętności, ale często też konieczności posiadania frezarki, dlatego poszukiwanie gotowego produktu w sklepie dla plastyków nie jest niczym ujmującym duszy i własnemu warsztatowi. Nasza uwaga skupia się, więc na podobraziach! Jest to nic innego jak krosno z naciągniętym płótnem najczęściej już posiadającym zagruntowanie. Nie mniej jednak sam zakup podobrazia nie daje pewności o całkowitym braku możliwości jego wypaczenia. Tu liczy się idealny kąt łączenia desek z odpowiednim naciągnięciem. Dobre podobrazie powinno mieć płótno przypominające trochę wyprasowane prześcieradło naciągnięte w taki sposób, aby można było nawet bez problemu zamalować boki. Jeśli widzimy konstrukcję gdzie na jej rantach zewnętrznych tworzą się fałdowania zaciągnięte klejem bądź sprasowane maszynowo można przypuszczać, że naciągnięcie płótna z czasem zostanie poluźnione i utworzy się efekt skręcenia. Kolejną rzeczą jest technologia impregnacji, jeżeli sklep dla plastyków skazuje na użycie takiej metody tym lepiej dla odbiorców, ponieważ mamy pewność usunięcia wszelkiej wilgoci z ramy. Wiele do życzenia pozostawiają podobrazia ręcznie wykonane sprzedawane na aukcjach bądź przez domy wysyłkowe. Tu zamiast profesjonalnej firmy możemy mieć do czynienia ze studentem próbującym dorobić sobie do czesnego, którego zdolności stolarskie i wyposażenie warsztaciku może pozostawiać duże wątpliwości. Warto wybierać markowe podobrazia i mieć pewność idealnego obrazu bez skręcenia i wypaczenia na długie lata!