Pierwszy akwarelowy krok

Wiele osób malując hobbystycznie farbami olejnymi po nabyciu zestawów malarskich zawierających kostki albo tubki akwareli ma problem z opanowaniem tej techniki m.in. dla tego akwarele są okrzyknięte jednymi z trudniejszych mediów. Szybko schnące, niewybaczające błędów pędzli, niekiedy niektóre kolory prawie, że nie możliwe do przemalowania, jednak piękno akwareli nie zasłonią niedogodności to kolor tak wyrazisty jak w żadnej innej technice i lekkość, którą po seriach prób można wyczuć na płótnie malarskim. Po paru latach wracając do akwareli zaleca się początkowe malowanie plam barwnych, później łatwiejszych form. Z całą pewności odstawimy zestawy malarskie, gdy akwarelą zaczniemy malować pejzaże, które wymagają już odpowiedniego doświadczenia z tą techniką. Sposobu delikatnego zostawiania pigmentu na płótnie najłatwiej naucza nas przedmioty martwe: dzbanuszki, kubeczki, a nawet owoce. Warto kilka razy malować ten sam obiekt, a po parokrotnej powtórce, choć z deka nudnej i usypiającej zyskamy komfort odpowiedniego wykorzystania akcesoriów malarskich. Kolejną ciekawą techniką jest rozlewanie farby mokre na mokrym tu ogranicza nas tylko wyobraźnia. Tajny klucz nie jest tajemnicą, a brzmi: praca, praca prac, najlepiej kupić tanie zestawy malarskie nakładać jasne delikatne barwy pędzlami precyzyjnymi, a wykańczać je mocniejszymi akcentami. Ważny też jest papier, akwarela jest techniką mokrą, więc papier o gęstości 90 czu 120 jest niemalże nieporozumieniem.